<< powrót
Polacy zarabiają miliony na handlu domenami
2010-03-16

Kilka tysięcy Polaków poluje na nowe domeny, bo chce je odsprzedać z dużym zyskiem. Dwa najdroższe adresy kosztowały nowego właściciela 7,5 miliona złotych. Jeszcze trzy lata temu koncern ITI zapłacił za adres www.n.pl "tylko" 150 tysięcy. Ale rynek się rozwija i mamy nową "gorączkę złota".

 

Mamy gorączkę handlu adresami internetowymi. W zeszłym roku na zakup domen wydano ponad 3,5 mln zł. W tym roku rekord został już pobity. Na zakup pakietu branżowych adresów firma oponiarska wydała 7,5 mln zł.

 

Bydgoska firma Oponeo starała się o adres Opony.pl już od sześciu lat. Ostatecznie, żeby przejąć dwa najbardziej pożądane adresy w branży: Opony.pl i Ogumienie.com, musiała kupić całą firmę handlującą oponami Favonie Trading Ltd. Zapłaciła za nią 13,2 mln zł, z czego zaledwie 5,7 mln zł kosztowały udziały firmy, a pozostałe 7,5 mln zł to adresy i sklep internetowy.

 

- Nie ukrywamy, że naszym celem były głównie domeny. To nam daje 75 procent całego rynku e-handlu oponami - mówi Monika Siarkowska, szefowa działu PR w Oponeo.

 

Podobnych transakcji będzie coraz więcej. Z danych portalu CenyDomen.pl wynika, że handel adresami internetowymi rozwija się w zawrotnym tempie. Jeszcze dwa lata temu wszystkie sprzedane w Polsce adresy były warte około 700 tys. zł, w 2009 roku było to 8 razy więcej. Sto najdroższych zmieniło właścicieli za 1 mln 650 tys. zł. To dane z oficjalnie ogłoszonych transakcji.

- Wiele jest zawieranych po cichu. Zarówno kupujący, jak i sprzedający nie chcą się chwalić, ile zapłacili - opowiada Daniel Dryzek, inwestor rynku domen i organizator największych targów w tej dziedzinie MeetDomainers.

 

Handlem adresami internetowymi zajmuje się dziś w Polsce około 200 osób. Wszyscy polują na swój samorodek - żyłę złota - jak trzy lata temu adres www.n.pl, za który koncern ITI zapłacił 150 tys. zł.

 

Podobnie operator komórkowy uznał, że opłaca mu się odkupić od agencji reklamowej adres Orange.pl. Ostatecznie miał zapłacić 150 tys. euro, czyli ponad pół miliona złotych.


Sylwia Czubkowska

Źródło: Dziennik Polska